Zadanie Goblina 24 07 2008 | zapowiedzi

Wydawać by się mogło, że w książce Jima C. Hinesa mamy do czynienia ze standardową drużyną fantasy. Pojawia się krasnolud, rycerz, mag a nawet elfka – złodziejka. Jest też skarb i jego strażnik, oraz rozległe podziemia najeżone pułapkami. Wydawać by się mogło, że książka ta jest typową “opowieścią drogi”, gdzie dzielni bohaterowie brną uparcie do celu na przekór złośliwościom fabuły wymyślanym przez znudzonego autora. Co jednak jeśli przygoda widziana jest oczyma parszywego goblina?

“Zadanie Goblina” to jedna z najbłyskotliwszych książek “drużynowego fantasy” jaką ostatnio było mi dane czytać. Na 432 stronach będziemy mieli okazję poznać bliżej goblina Jiga i jego towarzyszy. Jig nigdy nie miał zbyt dobrej opinii ani statusu wśród swoich pobratymców – goblinów. Zamieszkując jaskinie pewnej niepozornej góry prowadził życie w ciągłym cieniu silniejszych i bardziej bezwzględnych goblinów. Sytuacji Jiga nie poprawiał tym bardziej jego fatalny wzrok…

Tak było do czasu, aż Jig nie napatoczył się pewnego razu na drużynę poszukującą wielkiego skarbu, który jak się okazało, przebywał gdzieś ukryty w jego rodzimej górze. Jig nie zginął od razu po spotkaniu poszukiwaczy, jak mieli to w zwyczaju inni przedstawiciele jego rasy. Co więcej – dołączył do drużyny obejmując rolę przewodnika. Tak właśnie zaczyna się wielkie zadanie Jiga, które odmienić miało już na zawsze jego goblini żywot.


“W życiu wiele trzeba znieść. Od sprzątania goblinich wygódek po “syfne dyżury”. Udręka ta zda się rajem, gdy zostaniesz goblińskim zwiadowcą, który ostatnim przedśmiertnym wrzaskiem ostrzec ma innych o niebezpieczeństwie. A potem – ciach! I koniec misji.”

Książka stanowi kompilację zabawnych sytuacji i spostrzeżeń zaobserwowanych przez głównego bohatera. Rzuca ona nowe światło na kanon tego pokroju beletrystyki. Bo oto goblin podróżując wraz z drużyną składającą się z dwojga ludzi, krasnoluda i elfki, zauważa mankamenty i głupotę swojej własnej rasy.
Jig nie jest jednak zwykłym goblinem. Potrafi dostrzegać to czego nie zauważyłby inny goblin, jest krytyczny i… kieruje się wyższymi emocjami. Wszystkie te niezwykłe cechy generują nieprzewidywalne sytuacje i często stają się przyczynkiem zabawnych wydarzeń.


“Nawet płonący żywy trup ma swoje jasne strony – pomyślał goblin Jig.”

Książkę Hinesa spokojnie można polecić jako lekką, odstresowującą lekturę, która będzie znakomitą odskocznią dla wszystkich czytelników znudzonych już epickimi przygodami fantasy. Autor drwi ze stereotypów gatunku i wprowadza pewną świeżość w, wydawać by się mogło, klasyczną fabułę.
Jeszcze w tym roku będziemy mieli okazję poznać dalsze przygody Jiga w nadchodzącym drugim tomie p.t. “Droga Goblina”. Zakończenie pierwszej części przygód goblina nie wskazywało na potrzebę kontynuacji książki. Tym bardziej jestem ciekaw jak potoczą się dalsze losy Jiga.

:: Sylwester ‘orth’ Wróbel

Dziękuję wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Tytuł: Zadanie Goblina (Goblin Quest)
Cykl: Goblin Jig
Tom: 1
Autor: Jim C. Hines
Tłumaczenie: Dominika Schimscheiner
Autor okładki: Dominik Broniek, Piotr Cieśliński
Wydawca: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Data wydania: 11 kwietnia 2008
Liczba stron: 432
ISBN-13: 978-83-60505-95-3
Oprawa: miękka
Wymiary: 125 x 205 mm
Seria: Obca Krew
Cena: 33,90 zł