Michael Peinkofer – Powrót Orków 27 12 2008 | zapowiedzi

Wiele powieści opierających się na świecie fantasy, skupia swoją uwagę wokół ras podobnych człowiekowi. Mam tu na myśli: ludzi, elfów czy krasnoludów. Choć z tymi ostatnimi bywa różnie. Jako rasy szerzące zagładę, mniej uwagi skupia się na ludach Chaosu: orkach, trollach czy goblinach.

Niemiecki pisarz Michael Peinkofer w najnowszej powieści o dwóch orkach, należących do ludu Chaosu, poświęcił uwagę grubiańskim olbrzymom. Na naszych bohaterów czyhają przygody pełne dynamizmu i zaciętych walk z goblinami, ghulami czy pająkami olbrzymami. Szczególnie zaskakujący jest brutalny sposób opisu scen walk. Jednak mimo niebezpiecznych przygód, nie brakuje humorystycznych sytuacji.

„[…] Wreszcie oddział ich minął i Balbok odważył
się nie tylko odetchnąć z westchnieniem. Ulżył sobie
również w inny sposób.
Do kroćset! – syknął do niego Rammar. – Jeszcze nas
zdradzisz tym swoim pierdzeniem! […]”

Dwaj bracia: starszy Rammar (niski, krępy, równie wysoki co szeroki) oraz Balbok (blady, wysoki i chudy jak na orka) zostają wplątani w prastarą przepowiednię.

Powieść skupia się wokół jednego zadania, które bracia muszą wykonać, żeby nie zostali wygnani z wioski. Z pozoru jest ono proste do wykonania (dostarczenie głowy dowódcy drużyny, do której należeli bracia), jednak przeradza się w długą i pełną przygód podróż. Wymagająca sprytu i silnego ciosu orężem wyprawa, nie raz kosztuje ich prawie życie.

Orkowie, jako lud Chaosu, nie posiadają sumienia i uczuć, które są typowe dla ludzi. Choć bracia są orkami, podczas wielu niebezpiecznych sytuacji następuje w nich wewnętrzna przemiana, co nie wpływa na tępo akcji powieści. Wędrując przez Trzewia Torgasa czy Północne Bagna i inne tereny, nawiązują znajomość z elfią arcykapłanką czy ludzkimi łowcami głów.

Powieść podzielona jest na dwie księgi, które z kolei podzielone są na jedenaście rozdziałów, pomijając prolog i epilog. Pozwala to na łatwą orientację w powieści. Interesujące jest użycie gdzieniegdzie słów z języka orków np. rammash – gruby, korr! – zgoda!.

Wciągająca fabuła w połączeniu z szybkim i dynamicznym rozwojem akcji nie pozwala na szybkie przerwanie lektury. Przygody tak wciągają, że zanim się obejrzysz, będzie ich koniec. Z niecierpliwością czekam na kolejną część – „Odwet Orków”.

:: Adam ‘studarch’ Tkocz

Dziękuję wydawnictwu Red Horse za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

wydawnictwo: Red Horse
data wydania: 14 listopada 2008
ISBN: 978-83-60504-58-1
cena: 34,99
wymiary: 140 x 205 mm
liczba stron: 520
oprawa: miękka ze skrzydełkami