George R. R. Martin – Lodowy Smok 07 09 2011 | zapowiedzi

Czy na świecie żyją jeszcze autorzy potrafiący opowiadać baśnie? Nie te przemielone na tysiąc sposobów historie braci Grimm czy Disneyowskie komercyjne cukiereczki. Prawdziwe baśnie. Czy są jeszcze autorzy którzy potrafią opowiedzieć historię wiarygodną, brudną od ludzkich przywar i słabości, a jednocześnie zanurzoną w mistycznym świecie wyobraźni? Tak. Jednym z nich jest George R. R. Martin.

Lodowego Smoka przeczytałem swojemu, niespełna czteroletniemu, synowi. Nie ukrywam że z lekkim wahaniem prześlizgując się po niektórych dosadniejszych akapitach, usianych opisami wojny, śmierci czy złych ludzkich intencji. O dziwo dzieciak pochłonął całą historię z zapartym tchem – podobnie zresztą jak i czytający.

Książka jest niezwykłą próbą odzyskania utraconej dziś definicji klechdy. Martin który dotąd wyłącznie kojarzył mi się wyłącznie z literaturą przeznaczoną dla dorosłego czytelnika, z całym swym bagażem bólu, śmierci, walki i niesprawiedliwości towarzyszącej bohaterom jego powieści – nagle przedstawia książkę skierowaną do najmłodszych. Efekt “bajki Martina” jest tym silniejszy, że autor wcale nie postanawia wyzbywać się swej wyrobionej maniery pisarskiej – przekazuje jednak historie w sposób odpowiednio dobrany do młodego czytelnika. Nie znajdziemy więc w “Lodowym Smoku” drastycznych opisów scen zabójstw czy gwałtów, nie mniej jednak brutalny, brudny świat wyraźnie czyha na młodego czytelnika za każdym rogiem, gdzieś z oddali obserwuje go, czekając, aby ukazać mu się w całej postaci gdy tylko dorośnie.

Martin w swojej mini powieści nie wybiera kompromisów. Mimo swojej klasyfikacji w literaturze dziecięcej – książka przepełniona jest niepokojem, walką o przeżycie, bolesnymi wyborami i śmiercią. Jest jednak też sporo miejsca na przygodę, mistycyzm fantastycznych stworzeń – smoków, i dziecięcy bohater w roli głównej – wszystko to magnetyzuje młodego czytelnika i skupia na lekturze. Jeśli do tego dodamy w całości stworzone przez Martina uniwersum stanowiące tło historii – otrzymamy lekturę dziecięcą naprawdę godną uwagi. Ostatni raz powieść młodzieżowo-dziecięca wywarła na mnie podobne wrażenie chyba dopiero przy lekturze “Eragona” Christophera Paoliniego. Polecam tytuł, zwłaszcza fanom “Gry o Tron” i innych powieści George’a R. R. Martina.

Sylwester ‘orth’ Wróbel

Dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

tytuł: Lodowy smok
tytuł oryginału: The Ice Dragon
autor: George R. R. Martin
wydawnictwo: Zysk i S-ka
tłumaczenie: Michał Jakuszewski
ilustracje: Yvonne Gilbert
data wydania: 2011
wydanie: II
oprawa: twarda
ISBN: 978-83-7506-730-9
objętość: 105 stron