Two Worlds 09 07 2009 | zapowiedzi

Gry maxresdefault (1)

Two Worlds to pierwsza polska gra, którą zainteresowałem się już po przeczytaniu zapowiedzi na długo przed premierą. Twórcy obiecywali ciekawy, klimatyczny świat, wiele innowacyjnych rozwiązań, których nigdy jeszcze nie widzieliśmy, a co najważniejsze gra dawała wiele nadziei na to, że w końcu coś co polskie może okazać się dobre. Jak jest teraz, już po zagraniu? Na pewno nie najgorzej.

Fabuła na pierwszy rzut oka nie wydaje się oryginalna, już na początku da się wyczuć, że to wszystko już gdzieś widzieliśmy. Wcielamy się w mężczyznę, który w dziwnych okolicznościach traci siostrę, zostaje ona porwana. Jak można się domyślić główny bohater postanawia za wszelką cenę ją uwolnić. Prawda, że nie wygląda to za
ciekawie? Moim zdaniem słabo wypada jednak tylko fabuła główna, bo już odkrywanie historii świata i wykonywania zadań pobocznych jak najbardziej jest interesujące, na pewno nie pozwala na nudę. Żałuje jednak tego, że Reality Pump nie przyłożyło się bardziej, bo naprawdę w tym temacie oczekiwałem na coś zupełnie lepszego i… dłuższego.
Tak, główna oś fabuły jest bardzo krótka i gdyby nie rozwijanie postaci poprzez rozwiązywania dodatkowych zadań, przejście całej gry nie zajęłoby na pewno dłużej niż 5-6 godzin. Szkoda.

Dla tych, którzy po raz pierwszy słyszą tytuł Two Worlds należy się małe słowo wyjaśnienia: jest to gra RPG fantasy, czerpiąca wiele inspiracji z takich dzieł jak Gothic i (szczególnie) Oblivion, gdzie najważniejsze jest prowadzenie swojej postaci jak to mówią “od zera do bohatera”. Na samym początku go tworzymy (tylko płci męskiej), kreator nie jest jednak bardzo rozbudowany, nie mamy za dużego wpływu na wygląd naszego podopiecznego. Dla mnie to zaleta, bo nie to było głównym założeniem tytułu. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak rozwijanie się…

Sam początek gry także nie wypada najlepiej. Bardziej mi to zaczęło przypominać slashera jak Diablo niż RPG typu Gothic. Szybko jednak się idzie do tego przyzwyczaić i później już nie przeszkadza, a nawet trzeba przyznać, że przysparza wiele satysfakcji. Gra jest jak najbardziej nie pozbawiona nutki brutalności, przez co nie wydaje się nudna. Jeżeli jestem już przy walce należy wspomnieć o broniach i magii. Tych pierwszych jest od groma. Niemal z każdego potwora lub przeciwnika wypada coś nowego, a jeżeli mamy dwie podobne do siebie pałki, miecze czy topory to możemy je połączyć, co w sumie daje nam jedną, ale mocniejszą broń. To pierwsza z innowacji zapowiadanych przez twórców. Ogólnie wszelkiej maści zbroi i innego wyposażenia jest w grze bardzo dużo i są one zróżnicowane. Za to należy się wielki plus. Broń można także ulepszać poprzez łączenie jej z kamieniami żywiołowymi (ogień, woda, ziemia itp.), co do walki bronią białą nie mam najmniejszych zastrzeżeń.
Z magią też nie jest najgorzej. Dzieli się ona na różne szkoły (także woda, ogień itp.), a wszystkie czary są przydatne i widowiskowe.

Kolejnym czynnikiem przypominającym Diablo jest rozwijanie umiejętności bohatera. Po zdobyciu każdego poziomu doświadczenia dostaje się punkty do rozdania, np. na siłę, zręczność. Kolejną nowością, której jeszcze chyba nigdzie nie było to rozdawanie punktów także na umiejętność prowadzenia konia, lepsze pływanie. Szkoda tylko, że ja nie zauważyłem różnicy przy pływaniu na najmniejszym poziomie umiejętności i na dużo wyższym, tak samo jest w sumie z jazdą konno. Głównie jednak rozwijanie bohatera zostało bardzo rozbudowane, widać, że twórcą zależało, aby w tym względzie ich gra była jak najlepsza i należą im się brawa, nawet pomimo tych kilku niedociągnięć o których wspomniałem wcześniej.

W grze RPG jednak najważniejszy jest świat, aby żył własnym życiem i aby potrafił wciągnąć do siebie na jak najdłużej. Antaloor z Two Worlds taki właśnie jest. Mamy okazję tutaj pochodzić po lasach, wielkich łąkach, pustyniach i pooglądać piękne widoki. Muszę się przyznać, że po przejściu gry włączyłem ją po raz kolejny tylko po to, aby pozwiedzać ten wielki, żyjący świat i poodkrywać jego tajemnice. Jak dla mnie to najlepszy element tej gry i śmiem twierdzić, że zdarzają się tutaj lepsze lokacje niż te z Oblivionia, a nawet Gothica 3. Małe zastrzeżenie mam tylko do kilku miast, które wydają się zrobione jakby “na odpieprz”, tylko żeby były. Bardzo dobrze prezentuje się także cykl dnia i nocy oraz pogody. Takich pięknych i realnych burz nie widziałem jeszcze chyba w żadnej innej grze. Świat ten jest taki ciekawy także za zasługą bardzo dobrej grafiki. Na początku ona może się wydać trochę dziwna, ale do niej także można się przyzwyczaić i może się ona naprawdę podobać. Czasami zdarzają się małe bugi typu jakiejś białej plamy w miejscu gdzie powinien być piękny zielony teren, ale jest ich na tyle mało, że nie przeszkadzają w rozgrywce. Wróćmy jednak do tego co zamieszkuje Antaloor.
Oprócz ludzi jest tutaj wiele zwierząt z którymi przyjdzie nam się zmierzyć, są także nieumarli jak ghoule, czy zombie. Na zróżnicowanie potworów nie ma co narzekać bo jest tego naprawdę dużo. Ciekawym patentem może się wydawać także pojawianie się co jakichś czas duchów przeciwników przez nas zabitych. Niby nic, ale cieszy.

Two Worlds nie obył się jednak bez dużej ilości błędów, przez które będę niestety zmuszony obniżyć troszkę ocenę końcową. Jazda konno została wykonana tragicznie, nie raz zdarzy się, że koń gdzieś się zaklinuję i bez wczytania gry już sobie na nim nie pojeździsz.
Jest to błąd najbardziej rzucający się w oczy, ale innych, mniejszych jest tu od groma i niestety nie da się ich nie zauważyć jeżeli powtarzają się dość często, a tak w tym wypadku właśnie jest. Patchom, które wyszły zaraz po premierze w jakimś stopniu udało się to naprawić, ale niektóre bugi są ukryte tak głęboko w kodzie gry, że ich poprawić się niestety nie da.

Kiedy płyta z grą po przejściu i pograniu po raz drugi wylądowała u mnie na szafce pomyślałem: “Warto było, polak jednak potrafi”. Teraz już mogę to powiedzieć: “Two Worlds” to gra jak najbardziej udana, z wieloma nowościami, oraz ciekawie rozwiniętymi starymi pomysłami. Mimo wielu błędów i niedociągnięć wcale się nie nudzi. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak czekać na już dość dawno zapowiedziany saquel pt. “Two Worlds: The Temptation” i mieć nadzieję, że będzie równie udany jak pierwowzór, a może nawet lepszy.

Tytuł: Two Worlds
Producent: Reality Pump
Wydawca: SouthPeak Interactive
Gatunek: cRPG
Premiera światowa: 09 maja 2007
Premiera w Polsce: 20 czerwca 2007
tryb gry: single / multiplayer
nośnik: 1 DVD
tryb multiplayer: LAN / Internet

Tagi: