Dawn of War 2 13 03 2009 | zapowiedzi

Gry Warhammer_40,000_Dawn_of_War_II

Mamy 41 Tysiąclecie. Przez setki lat Zakon Krwawych Kruków w spokoju rekrutował nowych Marines spośród swych dwóch światów w sub-sektorze Aurelia znajdującego się na Wschodnim Skraju galaktyki. Spokój w końcu został zakłócony, ponieważ w tym świecie istnieje tylko wojna.

And they shall know no fear
Warhammer 40 000: Dawn of War 2 to kolejna gra PC osadzona w świecie Warhammera 40 000, jej poprzedniczka – Dawn of War jako jedna z niewielu zdobyła szacunek i uznanie pośród graczy komputerowych w przeciwieństwie do wielu innych gier takich jak Chaos Gate czy Rites of War które może złe nie były ale dość szybko o nich zapomniano. Dawn of War 2 to gra z gatunku RTS chociaż typową grą strategiczną nie jest ponieważ zamiast dowodzić całymi armiami złożonymi z dziesiątek żołnierzy przyjdzie nam mieć pod rozkazami tylko parę drużyn Kosmicznych Marines.

Waaaaagh!
Fabuła Dawn of War 2 nie jest skomplikowaną, wielowątkową intrygą, jednakże wątpię żeby ktoś czegoś takiego po tej grze oczekiwał. Planety Calderis i Typhon Primaris, światy rekrutacyjne Adeptus Astartes z Zakonu Krwawych Kruków zostają niespodziewanie zaatakowane przez orczą hordę która zaczyna pustoszyć oba światy. Dość szybko Marines jednak odkrywają że za inwazją zielonoskórych stoją eldarzy którzy snują swoje własne plany. A to jeszcze nie wszystko z czym przyjdzie im się zmierzyć…

Imperialny Gotyk
Dawn of War 2 jako gra osadzona w świecie Warhammera 40 000 świetnie się sprawdza. Relic Entertaiment naprawdę potrafi oddać klimat tego świata dzięki chóralnej muzyce, gotyckim budynkom czy też opisom różnych przedmiotów które przyjdzie nam znaleźć podczas rozgrywki, wygląd jednostek także został odwzorowany zgodnie z ich figurkowymi oryginałami. Relic odwalił naprawdę świetną robotę odwzorowując świat Mrocznego Millenium na PCtach.

Grafika gry stoi na wysokim poziomie, jednostki pełne są detali a mapy wykonane szczegółowo, możliwość przybliżania i oddalania kamery oraz jej obracania jest dodatkową frajdą, zwłaszcza kiedy możemy obejrzeć jak nasz dowódca morduje mieczem łańcuchowym jednego z orków tnąc go na kawałki.

Na osobny akapit zasługuję świetne intro stworzone do gry, moim zdaniem zdecydowanie przebija pod każdym względem intro z pierwszego Dawn of Wara. Świetnie wykonane graficznie, niesamowicie emocjonujące i wciągające. Ani razu nie mogłem się powstrzymać żeby przy uruchamianiu gry znowu go nie obejrzeć.

We are the Emperor’s Finest!
Kampania single player oferuje nam możliwość grania tylko Kosmicznymi Marines, jak już wspominałem także, zamiast ogromnej armii mamy do dyspozycji parę oddziałów wraz z ich sierżantami. Są to:
Oddział taktyczny – dowodzony przez sierżanta Tarkusa, są to standardowi Marines uzbrojeni w boltery, ani dobrzy w walce na dystans ani w walce w bezpośrednim starci. Jednostka będąca czymś pomiędzy oddziałem szturmowym a oddziałem dewastatorów.

Oddział szturmowy – dowodzony przez młodego sierżanta Thaddeusa, szturmowi Marines wyposażeni w jetpacki i miecze łańcuchowe specjalizujący się w walce twarzą w twarz z wrogiem, posiadają także bardzo przydatną umiejętność skoku na wrogie jednostki która pomoże przełamać szeregi wrogich oddziałów.

Oddział dewastatorów – Dewastatorzy sierżanta Avitusa to Marines uzbrojeni w ciężkie boltery potrafiący skutecznie tworzyć ściany ognia przez które słabsze jednostki wroga po prostu nie są w stanie przejść. Bardzo skuteczni w walce na odległość, niezbyt przydatni w zwarciu.

Oddział zwiadowców – to świeży rekruci szkoleni przez sierżanta Cyrusa, wyszkoleni w infiltrowaniu szeregów wroga i podkładaniu bomb, Cyrus dodatkowo może być wyposażony w snajperkę co czyni z niego bardzo cenny nabytek.

Drednot – do naszej dyspozycji siły uderzeniowej dołączy także kapitan Davian Thule znany z dodatku do pierwszej części Dawn of War zatytułowanej Dark Crusade, teraz zamknięty w Drednocie jest potężnym i wytrzymałym wojownikiem.

Kapitan – dowódca obrony sub-sektora Aurelii to nasza postać, możemy mu nadać imię jakie chcemy. Nasza postać jak i pozostałe oddziały została wyposażona w zestaw charakterystyk które możemy dowolnie modyfikować i zwiększać wraz z zebranym przez jednostki doświadczeniem.

Właśnie, doświadczeniem. Dawn of War 2 nie tylko jest grą bardziej taktyczną niż strategiczną, dodatkowo posiada też pewne cechy cRPG, bohaterowie zbierają doświadczenie za które jak już mówiłem, zwiększamy im statystki. W ciągu bitew zdobywamy także nowy ekwipunek jak na przykład broń, pancerze czy sztandary w które możemy wyposażyć naszych dowódców.

You will fight or you will die!
W DoW 2 nie mamy możliwości budowania baz. Jednostek nie wytwarzamy a przed misją wybieramy 4 drużyny które wyruszą walczyć za Imperatora i Zakon, kiedy stracimy paru żołnierzy w drużynie możemy otrzymać nowych, zostaną oni teleportowani na pole bitwy z okrętu Marines czekającego na orbicie, jednakże odbędzie się tylko jeśli oddział który poniósł straty znajdzie się koło radiolatarni, kapsuły desantowej, kaplicy czy też innego punktu który pierw musimy zdobyć.

Może też zdarzyć się tak że polegnie nam dowódca oddziału, nie tracimy go jednak na zawsze, jeden z innych sierżantów lub nasz kapitan musi dojść do rannego współtowarzysza i go postawić na nogi, dopóki choć jeden z naszych dowódców trzyma się na nogach misja nie jest przegrana. Jednak nie oznacza to że możemy rzucać swoje wojsko na hura i się o nic nie martwić, wtedy zdecydowanie wszyscy szybko by zginęli, gra wymaga od nas korzystania z różnych osłon i przewag wynikających z terenu.

Our mighty crusade
Sercem gry jest jednak multiplayer, w tym mamy do dyspozycji już cztery rasy – Kosmicznych Marines, Orków, Eldarów i Tyranidów. Każda z ras ma trzech bohaterów z których przyjdzie nam wybrać jednego, każdy z tych bohaterów ma swoje specjalne zdolności niedostępne innym postaciom.

Rozgrywki sieciowe są zdecydowanie bardzo emocjonujące i niesamowicie wciągające jednakże jeszcze widać że gra potrzebuję przynajmniej jednego patcha ponieważ Tyranidzi zdecydowanie są niezbalansowani w stosunku do innych ras.

The end of war
Dawn of War 2 to gra zdecydowanie
warta zakupu, powinna się spodobać nie tylko fanom Warhammera 40 000 ale także wszelkim fanom strategii, jedyne osoby które mogą mieć powody do narzekania to twardogłowi fani pierwszej części którym z reguły musi nie podobać się wszystko co nowe tylko dlatego że jest inne. Ja osobiście Dawn of War 2 polecam. Niech Imperator czuwa nad waszymi duszami!