Jacek Piekara – Młot na czarownice 22 03 2010 | zapowiedzi

Tak oto Jezus Chrystus zstąpił z krzyża i wraz z Apostołami wymordował połowę Jerozolimy, aby dać dowód niewiernym jak wielka jest chwała Pana. Tak też oto po dziś dzień za sprawą Kościoła i Świętego Oficjum, na barkach armii inkwizytorów niesie się Dobra Nowina, a słowami jej stosy, tortury i modlitwa o odkupienie duszy niewiernych.

“Dobro wygrywa tylko wtedy, kiedy ma szczęście, by służyły mu takie skurwysyny jak ja.”

Świetna saga przygód inkwizytora Mordimera Madderdina, znana z książkowych wydań Fabryki Słów trafiła ostatnio także do naszych tacek CD-Romów w postaci Audiobooka – “Młot na Czarownice”. Jacek Piekara, bo to on jest autorem przygód inkwizytora, budził we mnie od lat wiele niezwykle pozytywnych wrażeń. Już piętnaście lat temu zaczytując się w jego pasjonujące recenzje pierwszych gier RPG na łamach choćby Gamblera – wiedziałem że mam do czynienia z fascynatem i perfekcjonistą. Pieczołowitość opisów, własne sugestie i przemyślenia takich kultowych tytułów z 8-bitówek jak “Eye Of the Beholder”, “Blade of Destiny” czy “Dungeon Keeper” – potrafiły nieźle poruszyć wyobraźnię i już wtedy czułem, że gdyby pan Piekara złapał się poważnie za powieściopisarstwo byłby świetny w tym fachu. Nie miałem pojęcia jako nastolatek, że pan Piekara oprócz recenzowania gier już wtedy przeżywał swoje debiuty literackie. To jednak chyba Mordimer Madderdin i pierwszy tom jego przygód w “Słudze Bożym” z 2003 roku przyniosły mu rozgłos i wywołały poruszenie. Obrazoburcza i bluźniercza wizja alternatywnego świata, w którym Jezus zszedł z krzyża na dowód swojej chwały i zasiadł na tronie Piotrowym – to dość ciekawy sposób na zaistnienie literackie w tak katolickim kraju jak Polska. Jego niekonwencjonalne podejście do spraw wiary, okultyzmu i wizji instytucji Kościoła, jako aparatu totalitarnego, narzędzia terroru i mordu – z pewnością przysporzyły autorowi kilku wrogów. O wielu więcej jednak przysporzyły chyba czytelników, zafascynowanych pomysłowością i oryginalnymi koncepcjami Piekary.


“Nie myśleliście nigdy, […] że niebezpieczeństwem zadawania pytań jest to, iż możecie usłyszeć odpowiedź?”

Mordimer Madderdin, to bohater niezwykły, krojony na miarę sapkowskiego Wiedźmina, z którego zdaje się Jacek Piekara czerpał niczym wodę ze studni. Mamy więc mistrza szermierki, członka elitarnej organizacji, człowieka pełnego zasad, oddanego temu co robi, ze skomplikowaną i nie zawsze wesołą przeszłością a do tego obdarzonego pewną, nie do końca empirycznie wyjaśnialną mocą. Wiedźmin jak się patrzy.

Co więcej – gdyby Geralt jakimś cudem znalazł się w pobliżu ziem Świętego Oficjum, podejrzewam, że już po 5 minutach zostałby oskarżony o herezję, gdyby jednak przedtem napotkał na swej drodze Madderdina – stawiam 100 złociszy że by się dogadali i skończyli dzień zapici w trupa.


“– Wiesz jak jest Mordimer, babskie szaleństwa, zazdrości, knowania, intrygi, takie tam niedorżnięcie, krótko mówiąc. ”

Młot na czarownice to chronologicznie drugi zbiór przygód inkwizytora. Patrząc na zapowiedzi wydawnicze oraz to co zostało już wydane – wyraźnie widać, że Piekara stara się stworzyć kompletne uniwersum, zarówno pod względem geograficznym, jak i historycznym [w przygotowaniu jest już “Rzeźnik z Nazaretu” – czyli alternatywna historia “z pierwszej ręki” która wydarzyła się za czasów życia Chrystusa].

Znakomite 5 opowiadań tworzących pozycję, świetnie oddają obraz wykreowanego świata, przybliżają sylwetki głównego bohatera i jego towarzyszy przygód [m.in. Kostuch i Bliźniacy] i zasiewają intrygujące ziarno ciekawości, które zmusza do sięgnięcia po kolejne tomy cyklu. Samo wydanie audiobooka spod znaku Biblioteki Akustycznej, które czyta Janusz Zadura, jest jak zwykle na najwyższym poziomie. Ciekawa i nienużąca dykcja, znakomita dynamika lektury [kilkakrotnie musiałem ściszyć głośniki w swoim biurze, gdy lektora ponosiło w ferworze czytanej historii 🙂 ]. Czas nagrania 11 godzin i 12 minut przy 336 stronach papierowego pierwowzoru, pozwala na pochłonięcie lektury w sposób przystępny i nienaglący – a jednocześnie bez zbędnego przeciągania czy pauz.


“– Choroba szybko wzbogaconych fornali – mruknął Keppel. – Im bardziej jesteś nikim, tym bardziej pragniesz, żeby cały świat kręcił się wokół ciebie.”

Świat Mordimera Madderdina, to świat pełen kontrastów i brudnego dark fantasy. To jednak nie tylko gładka opowiastka o przygodach wykreowanego bohatera. Lektura “Młotu na czarownice” zmusza do refleksji. Zastanowienia się nad ludzkimi pobudkami, chęcią władzy, zdradą, kłamstwem i wiarą w to co nie zawsze zdaje się być wiary godne.


“– Będą potrzebne dziewice? – zapytał z wyraźną fascynacją w głosie młody Haustoffer.
– A ma pan baronet jakieś na zbyciu? – spytałem uprzejmie.”

Dziękuję wydawnictwu Biblioteka Akustyczna za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Sylwester ‘orth’ Wróbel

Autor: Jacek Piekara
Tytuł: Młot na czarownice
Czyta: Janusz Zadura
ISBN: 978-83-61445-51-7
Czas nagrania: 11:12:00
Nośnik: 1 CD mp3
Data wydania: 2010-02-17
Cena: 34.90 zł